Co tam w domu !

Weekendzik w domku, to jest to czego mi brakowało od ostatnich paru miesięcy :). W dumu rodzinka ucieszona, wszystko jak nalezy. Braciszek jak zwykle w swoim żywiole, niezły z niego trzpiot, oczywiście musiałem mu towarzyszyk w różnego rodzaju rozrywkach. Ale i naprawiłem kilka rzeczy po drodze, a to myszka, a to telewizor, zawsze się coś popsuje. Ale wszystko w porządku, więc jutro wracam do Rzeszowa, koniec leniuchowania.