Problem z odpalaniem TDI 90KM ALH

Jestem od 3 lat posiadaczem Golf IV TDI 90KM ALH z VNT. Od poprzedniej zimy zaczął się problem z odpalaniem auta. Głownie przy minusowych temperaturach. Po 2 dniowym postoju auto zaczęło bardzo słabo kręcić, zapalało dopiero po 4-5 obrotach wału. Po kilku dniach, nie dało się odpalić auta, więc trzeba było doładować akumulator, który już miał napewno kilka lat. Po wymianie akumulatora na nowy Banner wszystko wróciło do normy, przyszła wiosna i auto ładnie jeździło. Oczywiście na komputerze było błędów, alternator dobrze lądował w okolicach 14.5V, więc jeździłem dalej.

I znowu zima

Niestety tej zimy zaczął się ten sam problem, auto bardzo źle odpalało. Przy minus 20 stopni auto ledwo kręciło. Oczywiście bez doładowania akumulatora nie odpalało. Akumulator jest dobry, trzyma napięcie po odłączeniu klem. Ale auto i tak nie odpalało, dopiero doładowanie w domu przy dodatnich temperaturach i załączeniu w aucie pozwoliło na odpalenie.

Akumulator można sprawdzić domowym sposobem, włączamy długie światła na ok 7 min, jeśli napięcie na akumulatorze spadnie poniżej 12V, może to oznaczać jego koniec. Mój akumulator miał 12.3V, więc był dobry.

Sprawdziłem też czy nie pobiera mi coś prądu w aucie, wyszło 0.05A, więc w normie. To był trop, że chyba rozrusznik pobiera duże ilości prądu i rozładowuje akumulator. Po regeneracji rozrusznika auto zapalało od obrotu, ale już po mroźnej nocy rano słabo kręciło.

Sprawdzając miernikiem nie ma żadnego poboru prądu. Czyli pozostało mi szukanie metodą prób i błędów gdzie jest problem. Dopiero odłączenie bezpiecznika od oświetlenia wewnątrz pojazdu rozwiązało problem. Czyli jest gdzieś zwarcie w instalacji oświetleniowej auta.

Wnioski

Oba problemy pojawiły się w tym samym czasie i narastały powoli, bardzo trudno zdiagnozować taką usterkę. Można wymienić pół auta i nie rozwiązać problemu. Moja diagnoza trwała dość długo ale była trafna, zostało mi tylko sprawdzenie instalacji i usunięcie ewentualnego zwarcia.