Odnawianie starej maszyny Singer z 1921r.

Takie modele można znaleźć na allegro w dość dobrym stanie. Ja natomiast otrzymałem swoją po rodzicach mojej Babci, której dziękuję za skarb. Maszyna niestety była w bardzo złym stanie, chodzi głównie o drewniany blat, który wyglądał jak sito, zjedzony przez korniki, pomalowany był również grubą olejną farbą - chyba kilka warstw, poobdzierany z okleiny, z elementów kutych odpadała czarna farba.

Renowacja ramy maszyny

maszyna singerPierwszym krokiem było oczyszczenie ramy żeliwnej ze starej odchodzącej farby. Ja używałem do tego noża, aby nie uszkodzić wzorów i zachować oryginał. Była to ciężka i czasochłonna ręczna robota. 

Do malowania wybrałem farbę matową alkidową, aby rama nie świeciła się za bardzo w świetle. Nakładałem nieduże ilości farby, aby uzyskać na elementach jak najwięcej szczegółów. Po wyschnięciu czarna rama wygląda bardzo ładnie, nie świeci, widać wszystkie szczegóły, efekt jest naprawdę niezły - porównywałem z drugą maszyną, która jest pomalowana grubą błyszczącą farbą.


Renowacja blatu

Blat trzeba było odkręcić, również poodkręcać wszystkie metalowe elementy, które trzeba oczyścić z rdzy i brudu. Następnie zabrałem się za usuwanie olejnej farby dość grubej, oczywiście papierem ściernym. Czyściłem ręcznie aby nie uszkodzić dość delikatnego blatu. Kolejnym etapem było usuwania okleiny, ale tylko tej, która się nie trzymała - można to sprawdzić stukając w okleinę. Następnie zabrałem się za szpachlowanie dziur po kornikach i z usuniętej poprzednio okleiny. Szpachlę można kupić w sklepie i dobrać odpowiedni kolor.

maszyna singerPo wyschnięciu szczyciłem cienkim papierem ściernym i wygładziłem blat oraz zabrałem się za malowanie blatu. Farba akrylowa biała spisała się w tym przypadku na piątkę, efekt jest naprawdę super. Proponuję nakładać na pędzelek mało farby i rozprowadzać po blacie aż pędzel przestanie malować. Dzięki temu uzyskujemy bardzo fajny efekt widoczny powyżej.

maszyna singerPo skręceniu wszystkiego wygląda tak.